Nie wiem czy to ja jestem jakaś nienormalna czy to świat tak zszedł na psy. Jedno jest pewne jestem tym PRZERAŻONA. Przerażona bezmyślnością ludzi, ich bezdusznością i brakiem zasad moralnych i sumienia.
Dziś na dość popularnym forum dla kobiet przeczytałam oto taki post:
"Czesc. Jestem tu nowa i nie wiem co robic, prosze przeczytajcie moja historie..
Mam 20 lat i mieszkam sama, sama w mieszkaniu wynajętym przez kogos kogo kocham.. Meżczyzna który jest żonaty, ma dwojke dzieci, w miedzy czasie - od roku spotyka sie ze mna, utrzymuje mnie - moja sytuacja w domu
jest niestety nie do przyjecia ale nie o to chodzi. Dzis dowiedzialam
sie ze jestem z nim w ciaży.. nie mam skonczonej szkoły średniej -
jestem w trakcie, zostało mi 1.5 r. Powiedzialam mu o tym i oczywiscie
szok, niedowierzanie.. przeciez brałam tabletki a tu takie coś.
Powiedział że niewazne jaka bedzie moja decyzja to mnie nie zostawi,
nadal kocha tak jak kochał i to sie nie zmieni. Wolałby jednak żebym
usuneła ale nie namawia mnie bo jak sam powiedzial "to twoja decyzja"...
nie wiem co mam robic, poprostu nie wiem.. co byscie zrobiły na moim
miejscu? blagam o pomoc"Odpowiedziałam dziewczynie żeby NIE USUWAŁA, że jeśli go faktycznie nie chce to niech urodzi i odda, albo spróbuje poszukać pomocy w różnych organizacjach, szkole, niech pozwie ojca o alimenty i spróbuje wychować dziecko.
I jak myślicie co odpisały inne kobiety? Ba! po przeglądnięciu wątku wiele z nich mających dzieci!
Zaczęły doradzać dziewczynie, żeby się zastanowiła bo nikt jej nie pomoże, niech się nie łudzi, i w ogóle konkretnie żeby usunęła! Bo to problem, bo ją facet rzuci, bo ...
Ach w ogóle myśli mi się kłębią, chciałam tyle napisać ale im dłużej myśle tym bardziej jestem zawiedziona naszym światem, ludźmi. Ja chyba jakaś inna jestem nieżyciowa.
Brak mi słów...