Wyniki wyszukiwania dla: Wsparcie

Słaba ma silna wola
( 2008-11-12 22:49:54 )
... Udzielam się na kilku forach, kilka czytuję w miarę regularnie. Przez dlugi czas prowadziłam swoją stronę internetową, od niedawna zaczęłam robić zapiski na kolejnej. Ale nigdy nie liczyłam na wsparcie w zrzucaniu mojej wagi (no może raz na dieta.pl, ale co z tego, bo na napisaniu swojej historii i postanowień się skończyły i wizyty tam i nierozpoczęta nawet dieta...). Zdecydowałam się w końcu pójść do lekarza (a wybranie się tam zajęło mi dobrych ileś miesięcy od wstępnej decyzji!). Miałam notować swoje posiłki i mu pokazywać. Dostałam formularze, ale takie to nieporęczne było. Zainstałowałam jakiś programik z tabelami kalorycznymi, ale zobaczyłam, że bezpłatnie jest tylko kilka produktów, odszukałam więc dietę.pl, no ale okazało się, że polskie tabele to mi psu na budę, to i tak muszę przeliczać, szukać alternatywnych produktów i dopasowywać - a mi przecież o wygodę chodziło! Znalazłam serwis australijski (www.calorieking.com.au) - tam od sierpnia prowadzę swoje jedzeniowe notatki. Któregoś dnia weszłam na forum. Tak z ciekawości - może jest ktoś, kto blisko mieszka, może można by czasem razem wyjść na dwór, poćwiczyć. Jakieś dwie dziewczyny nawet znalazłam, poczytałam trochę ich pamiętniki, no i mi niezbyt podeszły :P Wtedy pomyśłam, że mogę zobaczyć jakiś polski serwis tego typu. Prawdę mówiąc o diecie.pl jakoś zapomniałam, a przecież nawet konto miałam założone ;) A akurat vitalia bombardowała swoimi reklamami, no i weszłam. Zaczęłam pomału spisywać to, czego uczył mnie lekarz - po to się tu zarejestrowałam. Na jakieś wsparcie, internetową wspólnotę nie liczyłam; z założenia wiem, że bliższe znajomości, choć czasem ich początek jest w internecie, trzeba przenieść do realu albo przynajmniej na skypa ;) Tymczasem, chociaż was nie znam i w sumie nie nawiązałam kontaktów "poza komentarzowych", a często "poza czytaczych", to jakoś czuję, że jakieś bliskie jesteście...To były poranne półfilozoficzne przemyślenia - wstęp do tego, że mi głupio, bo czytam życzenia wytrwania, gratulacje, a ja tym czasem wczoraj dzień bez kalorii miałam (liczenia znaczy się). Chwalę się, że mnie nie ciągnie do słodyczy, że czekalada otwarta leży, a tu lipa :P Leży, ale mniej i to z kolejnej tabliczki... I mam wyrzuty sumienia, nie tyle z powodu czekolady, dużej ilości słonecznika, jakiejś nadprogramowej bułki (bo postanowiłam, że nie będę się katować wyrzutami, które potęgują tylko obżartwo - na pociechę, tylko zaczynać nowy zdrowy dzień), ale dlatego że poczułam się nieco jak oszustka. Stałyście się dla mnie naprawdę realne. Pewnie dlatego, że na forach są w zasadzie tylko ksywki i kilka wysłanych postów, a tu znam was z waszych pamietników, kojarzę wasze historie i zmagania - z wagą też, ale zmagania z życiem.Ufff... ale się mi dziś sentymentalna i osobista notka zrobiła... Pozdrawiam Was serdecznie i zaczynam nowy dzień - jest czwartek prawie 10 rano, a wy śpijcie spokojnie :) A gdyby któraś miała ochotę na odezwanie się na skypie wiktoria_a lub gg 5433223, to będzie mi bardzo miło :) ...
Jestem nowa, prosze o wsparcie !
( 2010-05-20 19:49:24 )
... założyłam kostium kąpielowy i :O szok!!odchudzalam sie jakies 2 lata temu schudłam 9 kg w miesiąc i czułam sie wspaniale, duzo cwiczylam ograniczylam jedzenie.Teraz powracam do tego ponieważ chce zeby moj facet mnie udzwignął..a widze jak sie siłuje :/Nie chce zeby oglądał sie za innymi, chce być kimś wyjątkowym! wiem ze dam rade juz nie raz dałam !;) Wierze w siebie, ale bardzo chcialabym miec wasze wsparcie, komentarze... na chwile dzisiejszą waże coś okolo 59-61 kG a moze troszke mniej, w poniedzialek sie waze i ma być 57,9kg ZJEDZONE: *6 ciastek:/ pieknie zaczęłam - 350kcal *ziemniak, surowka, mieso - 650 kcal razem: 1000 kcal!  ĆWICZENIA: *10 minut biegania bez przerwy [dopiero zaczynam] *50min. jazda na rowerze *100 brzuszków *20 min spacer z zakupami :)...
DZIEŃ 2
( 2010-05-21 08:44:46 )
...Dzień 2 śniadanko: *kawałek ogorka, plasterek pomidoram 3 liscie salaty, plasterek sera zoltego, 2 lyzki mysztardy,bulka bez masła opiekana - 225 kcal   :)) obiad: *7 plackow ziemniaczanych -500 kcal *smietana 400 kcal ćwiczenia: *umysłowe, nauka do prezentacji z polskiego ;// mam we wtorek *25 minut cardio *10 min skakania i cwiczen z boksu...
tatuaz co wy na to ?? dzień 4
( 2010-05-23 07:45:54 )
...dzisiaj jakos rano czułam sie wspaniale bowiem mierząc swoją talie zobaczyłam spadek centymetrów :D we wtorek podam wam swoją wagę i spadek centymetrów, ale powiem wam ze jestem mile zaskoczona :)) a jak schudne i bede wazyc 50 kg zrobie sobie taki tatuaz :)) mam zamiar zjeść: *dzisiaj marchewka gotowana w sosie - 150kcal *2 lody rozki [ musialam bo godziłam sie z moim skarbem i lody tak na osłode były] - 400kcal *napoj energetyzujący - 150 kcal razem:700 kcal ? a glodna nie jestem ćwiczenia: *8 min ABS *50 min spacer z ukochanym mym ;]...
dzień 5 / SB czy to dziala ? :P
( 2010-05-24 07:38:22 )
...Dzisiaj też uśmiech nie zginął z mojej twarzy rano podczas mierzenia sie w tali ;] ale nie chodzi mo o takie... moją zmorą są okropne udziska ! :( nie wiem jak zrzucic z nich celulit i tłuszcz wrr!.. zaczynam z jedną z vitalijek [ :))) ]  diete SB ;] nigdy na takiej nie bylam ale jak mozna szybko schudnąć to biore sie za nią ;) i tak dzisiaj: CZY KIEDYŚ TAK BEDZIE ??? ;] zjedzone: *sałatka z pomidorów [ sniadanko ] - 75kcal *jajecznica z pomidorem [ obiad ] - 250kcal kurcze lyzeczka delmy ma tylko 9 kcal a lyzka oleju 114kcal ;O dlatego uzylam tylko 2 lyzeczek masełka :] *serek  [okolo godz. 17.00 ] - 235 kcal ćwiczenia: *8 min ABS *50 brzuszków...
start po raz kolejny
( 2010-05-24 13:41:02 )
...5 posiłków dziennie, co 4 godziny. Dużo wody. Zielona herbata. Czerwona herbata. KAWA !Od kilku dni hula-hop pół godziny ( kręcę tylko w jedną stronę, podobno to baardzo źle) ćwiczenia na uda i pośladki, brzuszki, skakanka ( po dwóch minutach stoję w kałuży potu i ledwo dyszę) rower stacjonarny ale do tego ciężko jest mi się zmusić, i robię to nieregularnie. Generalnie całe moje wieczorne ćwiczenia trwają id godziny do półtorej i jak na moje oko nie są na maxa wycieńczające. Jestem leniwcem, nie lubię ćwiczyć i błagam o wsparcie.Waga stanęła na ok 60 zależy od pory dnia. co jeszcze polecacie mi zrobić?Jakieś sugestie co do diety?Czekam na opinie :) Pozdrawiam nowe koleżanki.......
Rezultaty
( 2010-05-24 15:05:25 )
...Uwielbiam to uczucie kiedy ktoś mi powie, że schudłam. Czuję się wtedy w niebo wzięta i mam taką ogromną motywację do dalszego zmieniania siebie... Mogłoby się wydawać, że rzucone przez tatę słowa, tak od niechcenia, niczego nie wniosą. Jednak kiedy osoby z otoczenia zaczynają zauważać, że coś się zmienia i dostrzegają rezultaty ciężkiej pracy, można 'góry przenosić'. Oczywiście powinnyśmy odchudzać się dla siebie, ale tego typu komplementy poniekąd także są motorem do działania ! ...
Matura dziś ustna ! aa/6 dzień
( 2010-05-25 05:28:18 )
...    Mam dzisiaj ustną maturę z polskiego boże dziewczyny jak ja się boje szczególnie ze nie przeczytalam tych ksiazek do mojej prezentacji i się ciągle zacinam :/ A moja kolezanka wczoraj nie zdała miała 20 %... Trzymajcie kciuki za mnie proszę !! :PP   Mam zamiar zjeść dziś:   *jajka po marokańsku z pomidorami *omlet z cebulą *serek z cynamonem razem jakieś 800kcal ;)  ćwiczenia: *30 minut takiego marszu szybko spacerowego *4 godziny stresu xD az mnie glowa rozbolała....
Aaaa.. mój plan jest już dostępny...
( 2010-05-25 09:09:51 )
...Tak wiem, mam być mocny, nie poddawać się, nie rozczarowywać... ale jak mam się najeść takimi ilościami?śniadanie - płatki owsiane 1/2kg + mandarynka...drugie śniadanie - to jakoś przeboleję - koktail mołotowa z kilku składników...lunch: Bułka z szynką kanapkową 195 gobiadokolacja: krewetki... deserek serek homo.. Będę twardy.. tak powiedziałem i tak ma się stać... niech mnie ktoś pocieszy że później będzie lepiej... ...
Witaj Przybyszu
( 2010-05-26 03:08:53 )
...Zaczynam... Dzisiaj jest 83 kg. Za mną już 7kg. I już też pierwsze zwątpienia, pierwsze zniechęcenia, gdy waga stoi lub gorzej idzie w górę. Niewiele, ale i tak wtedy smutno głowa opada. Ale też te małe radości: o 2 cm w pasie... O....kolejna dziurka w pasku... O... mieszczę się w te spodnie...Potrzebuję miejsca, żeby się wypisać, wygadać, bo nawet moje Słoneczko już nie ma siły mnie słuchać, że soczewica jest świetna, bo wysokobiałkowa i wartościowa i sycąca i już wcale nie muszę zjeść do niej tłustego mięska. Albo moje tyrady o znaczeniu błonnika i że sałata jest cudowna, a chyba wiem, dlaczego mam apetyt na bób. Może tu mnie czasem ktoś wesprze:)...